UWAGA !!!

Wiadomości e-mail wzywające do wniesienia opłaty za naruszenie praw autorskich, które mogą być do Państwa wysyłane w naszym imieniu, nie pochodzą od nas. Doszło do wykorzystania naszego wizerunku bez naszej zgody. Prosimy o zachowanie ostrożności – w szczególności nie otwieranie załączników ani linków.

Rekomendacje produktów w WooCommerce: jak podpowiadać klientowi dodatki bez robienia z karty produktu bazaru

rekomendacje produktów WooCommerce

Rekomendacje produktów w WooCommerce potrafią ułatwić klientowi zakupy. Ktoś ogląda produkt i od razu widzi sensowny dodatek, lepszy wariant albo rzecz, którą inni kupowali w podobnym zestawie. Zamiast wracać do kategorii i przekopywać pół sklepu, może szybciej skompletować zamówienie. Brzmi dobrze? Jasne. Tyle że bardzo łatwo przesadzić.

Jeśli pod każdym produktem pokażesz wszystko, co akurat jest w magazynie, karta produktu zacznie przypominać bazar po deszczu. Dlatego liczy się nie sama liczba rekomendacji, ale ich sens, miejsce i moment. Warto też od razu rozdzielić dwie rzeczy: część opisanych możliwości dotyczy rozszerzenia WooCommerce Product Recommendations, a nie wyłącznie podstawowego WooCommerce. Konkretne działanie zależy od użytego rozszerzenia, konfiguracji, motywu i pozostałych elementów sklepu.

Rekomendacje produktów w WooCommerce — o co w ogóle chodzi?

Dobra rekomendacja odpowiada na proste pytanie: „Co jeszcze może pomóc temu klientowi właśnie teraz?”. Nie chodzi o wyświetlanie przypadkowej listy produktów każdemu, tylko o dopasowanie propozycji do kontekstu. Inna podpowiedź ma sens przy oglądaniu produktu, inna w koszyku, a jeszcze inna po zakończeniu zamówienia.

Rozszerzenie WooCommerce Product Recommendations pozwala budować regułowe silniki rekomendacji, ustalać filtrowanie i sortowanie produktów, rozmieszczać bloki w różnych miejscach sklepu oraz mierzyć ich wpływ. Dokumentacja obejmuje między innymi strony produktów, archiwa kategorii, koszyk, checkout i stronę potwierdzenia zamówienia.

To jednak nie jest magiczny automat do dokładania pieniędzy do każdego zamówienia. Rekomendacje mogą pomóc klientowi, ale ich wynik zależy od dopasowania produktów, jakości danych, układu strony i sposobu pomiaru. Jeśli sklep korzysta z innego rozszerzenia albo samego podstawowego WooCommerce, dostępne funkcje mogą wyglądać inaczej.

Upsell, cross-sell i „często kupowane razem” bez słownika z kosmosu

Najpierw uporządkujmy pojęcia, bo marketing lubi robić z prostych spraw mały słownik łaciny.

  • Upsell to skierowanie klienta do produktu droższego, bardziej rozbudowanego albo wyższego wariantu. Przykładowo: zamiast oglądanego modelu pokazujesz jego bogatszą wersję.
  • Cross-sell to propozycja produktu uzupełniającego aktualnie oglądany albo kupowany produkt. Do głównego produktu może pasować dodatek, akcesorium lub element potrzebny do korzystania z zakupu.
  • „Frequently Bought Together”, czyli produkty często kupowane razem, opiera się na produktach, które pojawiają się w tych samych zamówieniach co produkt referencyjny.

Przykład jest prosty: klient ogląda aparat. Lepszy model będzie upsellem, a karta pamięci albo etui mogą być cross-sellem. Jeśli system widzi, że konkretne produkty regularnie występują w tych samych zamówieniach, może wykorzystać tę zależność przy rekomendacjach często kupowanych razem.

Nie każdą sekcję z podobnymi produktami trzeba jednak automatycznie nazywać upsellem lub cross-sellem. Nazewnictwo i sposób konfiguracji zależą od rozszerzenia, motywu i celu danego bloku. Liczy się nie etykieta, tylko to, czy propozycja jest logicznym kolejnym krokiem dla klienta.

Gdzie pokazywać rekomendacje, żeby klient nie dostał oczopląsu?

Nie ma jednego miejsca, które zawsze wygrywa. Sens rekomendacji zmienia się wraz z etapem zakupów. WooCommerce Product Recommendations pozwala rozmieszczać je w wielu lokalizacjach, ale sama dostępność miejsca nie oznacza jeszcze, że trzeba je wszystkie wykorzystać.

Strona produktu to zwykle najbardziej naturalny punkt. Klient już interesuje się konkretną rzeczą, więc można pokazać dodatki, produkty często kupowane razem, podobne produkty albo wyższy wariant. Ważne, żeby propozycja rozwijała decyzję zakupową, a nie odciągała od podstawowych informacji i przycisku zakupu.

Strona sklepu i archiwa kategorii mogą korzystać z kontekstu przeglądanej oferty. Rekomendacje powinny pasować do kategorii lub sposobu przeglądania, zamiast wyglądać jak losowy przekrój całego katalogu. Klient nie potrzebuje kolejnego powodu, żeby zgubić się w sklepie.

Koszyk i checkout wymagają szczególnej ostrożności. Można tu podpowiedzieć brakujący dodatek, ale nie warto zasypywać klienta kolejnymi decyzjami, gdy jest już blisko finalizacji zamówienia. Rekomendacja, która odciąga od płatności, może bardziej przeszkadzać, niż pomagać.

Strona potwierdzenia zamówienia daje inny kontekst: zakup został zakończony, więc można rozważyć kolejne produkty lub uzupełnienia. To jednak nadal nie jest miejsce na przypadkową wystawę całego katalogu.

Najważniejsze pytanie brzmi: co klient próbuje zrobić w danym miejscu? Jeśli odpowiedź jest niejasna, sam blok rekomendacji prawdopodobnie też będzie niejasny.

Jak dobierać produkty do rekomendacji?

Najlepiej zacząć od produktów, które tworzą naturalną parę. Nie od tego, co akurat trzeba wypchnąć z magazynu, tylko od tego, co rzeczywiście może być kolejnym sensownym wyborem. Rekomendacja powinna pomagać skompletować zakup, znaleźć lepszy wariant albo przejść do produktu pasującego do aktualnego kontekstu.

Jeśli sklep ma wystarczająco dużo zamówień, można oprzeć się na danych o produktach pojawiających się razem. Mechanizm „Frequently Bought Together” analizuje wspólne zamówienia, a następnie bierze pod uwagę częstotliwość i względną istotność produktów. To brzmi rozsądnie, bo system nie musi zgadywać wyłącznie na podstawie nazw czy kategorii.

Jest jednak haczyk. Przy małej liczbie danych rekomendacje mogą w ogóle nie zostać wygenerowane. Dotyczy to zwłaszcza nowych i małych sklepów, w których produkt referencyjny albo kandydat do rekomendacji nie ma wystarczającej liczby zamówień spełniających wymagania mechanizmu. Automat nie wyczaruje historii zakupów z powietrza.

W takiej sytuacji można zacząć od ostrożnych reguł ręcznych albo kontekstowych. Rozszerzenie może korzystać z filtrów i sposobów sortowania, więc rekomendacje nie muszą być przypadkową listą. Można myśleć o powiązaniu przez kategorię, typ produktu czy atrybuty, o ile taki dobór faktycznie ma sens w danym sklepie.

Przed publikacją sprawdź każdą propozycję jak zwykły klient: czy rozumiem, dlaczego ją widzę? Czy pomaga mi podjąć decyzję? Czy nie powtarza produktu z innej sekcji? Jeśli odpowiedź brzmi „nie wiem”, reguła wymaga poprawy.

Mniej znaczy więcej: jak nie zrobić z karty produktu bazaru

Najczęstszy błąd to dokładanie kolejnych bloków tylko dlatego, że narzędzie na to pozwala. „Podobne produkty”, „polecane”, „często kupowane razem”, „może Ci się spodobać” i jeszcze trzy podobne sekcje? Klient nie dostaje wtedy lepszego wyboru. Dostaje zadanie domowe.

Dokumentacja WooCommerce ostrzega, że zbyt duża liczba rekomendacji w tej samej lokalizacji może pogorszyć ich działanie oraz ogólną konwersję. Nie ma uniwersalnej liczby propozycji dobrej dla każdego sklepu. Liczba i układ powinny wynikać z kontekstu, długości strony, katalogu i sposobu podejmowania decyzji przez klienta.

  • Nie powtarzaj tych samych produktów w kilku sekcjach o różnych nazwach.
  • Nie pozwól, aby rekomendacje zasłoniły główną informację o produkcie.
  • Sprawdź, czy blok jest czytelny na telefonie i pasuje do układu sklepu.
  • Nie zakładaj, że większa liczba propozycji automatycznie oznacza większą sprzedaż.

Rekomendacja ma być pomocnikiem, nie konferansjerem krzyczącym z każdego miejsca strony.

Jak mierzyć, czy rekomendacje działają?

Nie oceniaj ich wyłącznie po całkowitej sprzedaży sklepu. Jeśli w tym samym czasie zmieniasz ofertę, ceny, kampanie albo układ strony, ogólny wynik niewiele powie o samych rekomendacjach.

WooCommerce Product Recommendations udostępnia raporty, w których można analizować między innymi przychód brutto, przychód netto, konwersje, liczbę sprzedanych produktów oraz liczbę zamówień zawierających skonwertowane produkty. Raporty mogą być filtrowane według produktu i lokalizacji silnika rekomendacji.

W praktyce warto porównywać osobno różne miejsca i typy bloków. Sprawdź, jak radzi sobie rekomendacja na stronie produktu, a jak ta w koszyku. Zobacz, które produkty są klikane i które faktycznie pojawiają się później w zamówieniach. Obserwuj też, czy blok nie konkuruje z głównym przyciskiem zakupu i nie komplikuje ścieżki.

Przy małej liczbie danych zachowaj dystans. Pojedyncze zamówienie nie jest jeszcze dowodem, że dana reguła działa świetnie. Jeśli wdrożenie śledzi kliknięcia i konwersje za pomocą cookies, trzeba sprawdzić konfigurację zgód, politykę prywatności oraz wymagania dotyczące cookies i analityki.

Najczęstsze błędy i moment, w którym warto uporządkować sklep

Problemy z rekomendacjami często nie wynikają z samego pomysłu, tylko z wdrożenia. Nowy sklep może nie mieć danych potrzebnych do automatycznych rekomendacji opartych na wspólnych zamówieniach. Zbyt szerokie reguły mogą pokazywać produkty, które formalnie pasują do kategorii, ale nie pasują do intencji klienta.

Przed uruchomieniem sprawdź działanie rozszerzenia z używanym motywem, wersją WooCommerce, cache’em i pozostałymi wtyczkami. W dokumentacji Product Recommendations znajduje się także ostrzeżenie dotyczące niepełnej optymalizacji pod motywy blokowe. Sam fakt, że blok pojawia się w panelu administracyjnym, nie oznacza jeszcze, że dobrze wygląda i działa w każdym miejscu sklepu.

Zweryfikuj konkretne strony, urządzenia i ścieżki zakupowe. Sprawdź, czy rekomendacje są widoczne tam, gdzie powinny, czy nie powtarzają się bez sensu i czy pomiar konwersji działa poprawnie. Jeśli propozycje są przypadkowe, trudne do znalezienia albo niespójne z układem sklepu, problem może dotyczyć nie tylko rekomendacji, ale też całego UX i struktury WooCommerce.

Dobre rekomendacje wynikają z kontekstu, sensownego doboru produktów i pomiaru, a nie z liczby wyświetlonych kafelków. Mały lub nowy sklep może zacząć od prostych, ręcznie ustawionych reguł. Większy sklep może pracować na danych o wspólnych zamówieniach i analizować wyniki według produktów oraz lokalizacji. W obu przypadkach warto pilnować umiaru, czytelności i zgodności z realną intencją klienta. Masz stronę, sklep albo materiały graficzne, które proszą się o ogarnięcie? Napisz do INB Marketing i zobaczymy, co da się z tym sensownie zrobić.